Wpisz e-mail

Raport "Jak cyfrowa rewolucja zmienia rynek treści wideo"

CZYTELNIA KULTURALNA

/ Badania i raporty

Raport

Raport "Jak cyfrowa rewolucja zmienia rynek treści wideo"

Ponad 4 godziny dziennie przeznaczamy na oglądanie treści wideo. Coraz częściej robimy to na urządzeniach mobilnych. Powszechnie obserwowanym zjawiskiem stał się multiscreening czyli używanie wielu ekranów jednocześnie. Widzowie wykonują różne czynności równolegle do programu włączonego w telewizji, a poziom uwagi związany z danym ekranem zależy od atrakcyjności nadawanej treści - wynika z badania PWC  "Jak cyfrowa rewolucja zmienia rynek treści wideo".

Treści wideo zawładnęły współczesnym światem. Przestały być tylko domeną branży mediów i rozrywki. Są dziś kluczowym elementem branży reklamowej, wdarły się przebojem także do innych dziedzin życia. Niezależnie od tego czy interesują nas informacje ze świata, relacje z wydarzeń sportowych, czy porady na temat montażu mebli – to właśnie treści wideo są najbardziej pożądanym formatem. Jednocześnie, z każdym rokiem ewoluuje sposób, w jaki są one wybierane i oglądane.

Jak wskazują wyniki badań prowadzonych przez Nielsen Audience Measurement, statystyczny Polak w 2016 roku oglądał telewizję codziennie przez 4 godziny i 21 minut. Biorąc pod uwagę ilość czasu spędzanego przed ekranem duże znaczenie ma sposób, w jaki odbiorcy wybierają interesujące ich programy telewizyjne. Najpopularniejszą metodą jest przerzucanie kanałów do momentu natrafienia na interesujący program – robi tak 44% ankietowanych.

Z tego powodu znaczenia nabiera mechanizm rekomendacji treści. Istnieje już spora grupa odbiorców oczekujących, że otrzymają od dostawcy informacje o programach mogących ich zainteresować – jest ich najwięcej w grupie wiekowej od 18 do 24 lat. System rekomendacji może być jednocześnie odpowiedzią na problemy 43% respondentów przekonanych, że istnieje zbyt wiele kanałów telewizyjnych w stosunku do czasu jakim rozporządzają. Być może z uwagi na bardzo szeroką ofertę, prawie trzech na czterech ankietowanych chciałoby posiadać pakiet kanałów, który mogliby skomponować samodzielnie. Respondenci najczęściej wskazywali, że chcieliby wybrać od 10 do 15 kanałów, co czwarty chciałby móc wskazać więcej niż 20 kanałów.

Obserwujemy także ewolucję sposobu konsumowania treści wideo. Aż 36% badanych zadeklarowało, że ogląda ulubione seriale całymi sezonami, pod warunkiem, że są dostępne w internecie. 39% badanych uważa, że ma zaległości w oglądaniu treści wideo. O tym, że programów jest zbyt wiele, a czasu jest zbyt mało na ich oglądanie przekonani są w największym stopniu respondenci w wieku od 40 do 54 lat, duża grupa respondentów w wieku powyżej 55 lat uważa, że liczba programów jest wręcz przytłaczająca.

Stopniowo rośnie lista źródeł, za pośrednictwem których ankietowani oglądają treści wideo. Aż 74% respondentów przyznało, że korzysta z portalu Youtube, na drugim miejscu z niemal 45% wskazań znalazł się serwis Ipla.pl, na trzecim uplasował się Player.pl, odwiedzany przez 33% ankietowanych. Co najskuteczniej przyciąga widzów do konkretnej platformy? Silny magnes stanowią unikalne treści (na przykład produkcje własne) – mają one znaczący wpływ na zainteresowanie dostępem do konkretnego serwisu. Tak stwierdził niemal co drugi pytany, z czego co ósmy wskazał, że to kluczowa kwestia.

Jednocześnie aż 33% respondentów jest przekonanych, że za filmy udostępnione w internecie w ogóle nie powinno się płacić, zaś co czwarty nie chce płacić za wideo zawierające treści reklamowe. Dodatkowym czynnikiem zachęcającym do korzystania z nielegalnych źródeł jest czas – 22% badanych stwierdziło, że chce oglądać nowości natychmiast, a nie czekać na ich kinowe premiery.

Przekłada się to na stosunkowo duży udział w rynku serwisów oferujących treści zamieszczane przez użytkowników bez ich kontroli. Jeżeli dodać to tego, że na masową skalę wykorzystywane jest oprogramowanie blokujące emisję reklamy, to bardzo trudno jest wskazać model biznesowy spełniający oczekiwania konsumentów i pozwalający utrzymać się na rynku.

43% badanych uważa, że podstawowym sposobem na walkę  piractwem powinno być obniżenie stawek w legalnie działających serwisach, 39% stwierdziło, że pomogłoby obniżenie abonamentów za telewizję satelitarną i kablową. W przekonaniu 30% pomogłoby jasne oznaczenie, które serwisy działają legalnie, a które z pogwałceniem prawa autorskiego.

Niespełna 22% ankierowanych wskazało, że na zakup treści wideo nie przeznacza na nie ani grosza, na przeciwnym biegunie znalazło się 4,4% ankietowanych, wydających, co miesiąc ponad 120 złotych. Wśród płacących, najliczniejszą grupę stanowią odbiorcy wnoszący opłatę na poziomie od 31 do 50 złotych miesięcznie. Warto podkreślić, że 40% respondentów płaci przynajmniej 51 złotych miesięcznie.

Oddzielnie respondenci zostali poproszeni o wycenę możliwości obejrzenia w domu filmu, który jest na ekranach kin. Jak pokazało badanie, za najnowsze produkcje badani byliby skłonni zapłacić od 6 do 10 zł lub od 11 do 15 zł. Łącznie w przedziale od 6 do 15 zł znalazło się prawie czterech na dziesięciu ankietowanych. Niespełna jeden na czterech zapytanych uznał, że mógłby wydać od 16 do 25 zł. Taka możliwość zupełnie nie interesuje 17% respondentów. Co ciekawe, 10% uczestników naszego badania zadeklarowało, że wolą zapłacić więcej i obejrzeć film w kinie.

Według specjalistów z PWC pozycja wideo będzie się dalej umacniać. Szacuje się,  w 2022 roku ruch wideo będzie odpowiadał za 75% całej aktywności użytkowników w sieciach mobilnych.


Z pełnym Raportem "Jak cyfrowa rewolucja zmienia rynek treści wideo" można zapoznać się tutaj...



Do góry!