Wspólne sprawy
Czyli krótko i na temat, o sprawach, które dotyczą po prostu całej kultury. Dlaczego kulnes jest cool? Komu tak naprawdę opłaca się korzystanie z legalnych źródeł kultury? Komu może zagrażać legalizacja? Co musi się zmienić, żeby w Polsce zapanowała moda na cyfrową kulturę z legalnych źródeł?
Polski startup szykuje rewolucję na rynku e-książki

CZYTELNIA KULTURALNA

/ Wspólne sprawy

Polski startup szykuje rewolucję na rynku e-książki

Polski startup szykuje rewolucję na rynku e-książki

Tegoroczne targi London Book Fair stały się areną oficjalnego debiutu polskiej platformy OpenBooks.com, proponującej nowatorski model dystrybucji eBooków. Autorzy z różnych stron świata udostępniają na niej książki, które czytelnicy mogą przeczytać w całości zanim zapłacą tyle, ile uważają za stosowne. Pomysłodawcą OpenBooks.com jest Michał Kiciński, współzałożyciel osławionego studia CD Projekt RED i sklepu z grami GOG.com, znanego na całym świecie z przyjaznego modelu sprzedaży.

OpenBooks.com to dostępna w języku angielskim, wyjątkowa propozycja dla czytelników i autorów. Jej celem jest wprowadzenie nowego, bardziej otwartego i etycznego standardu w sprzedaży książek elektronicznych. Z wirtualnych półek księgarni OpenBooks.com użytkownik pobierze jednym kliknięciem książki w formatach ePUB, MOBI, i PDF - nawet bez konieczności rejestracji w serwisie. Może za nią zapłacić dopiero po przeczytaniu, sam ustalając cenę lub wybierając cenę rekomendowaną przez autora. Dla większej wygody, płatność możliwa jest także w trakcie czytania - w tym celu wystarczy skorzystać z linków osadzonych w książce, które są powtarzane co kilkadziesiąt stron. Czytelnik zachęcany jest też do kopiowania i dzielenia się pobranymi książkami ze znajomymi. - Burzymy dotychczasowe, staroświeckie podejście do dystrybucji eBooków - mówi Michał Kiciński, pomysłodawca OpenBooks.com.

Już w kilka dni od startu w serwisie można znaleźć blisko 300 pozycji wszelkich gatunków - od literatury faktu, przez fantastykę, po poradniki i literaturę edukacyjną. W innowacyjnym modelu “czytaj i płać ile chcesz” swoje książki udostępnia już ponad 100 autorów z całego świata. Zachęciła ich do tego przystępna procedura publikacji oraz przejrzyste warunki zapewniające im 70% udziału w przychodach netto oraz dostęp do tantiem na żądanie. Autorzy zachowują pełnię praw do książek udostępnionych na OpenBooks.com i mogą równocześnie dystrybuować je na innych platformach. Możliwość dotarcia do wyjątkowo szerokiego grona odbiorców, to z kolei doskonała szansa dla debiutujących pisarzy. Nauczyciele, trenerzy i konsultanci zyskują natomiast wyjątkowo wygodne narzędzie promowania i rozpowszechniania książek wśród uczestników prowadzonych przez siebie warsztatów. Mogą rozesłać je e-mailem, pozwolić skopiować z pendrive’a, albo udostępnić na swojej stronie internetowej. Dzięki umieszczonym w plikach linkom, zadowolony czytelnik będzie mógł zapłacić wtedy, kiedy chce i tyle, ile uzna za stosowne.

Michał Kiciński uważa, iż nadszedł najwyższy czas w zmianie modelu dystrybucji eBooków. Potrzebę stworzenia OpenBooks.com komentuje następująco – „Chętnie czytam książki w wersji elektronicznej, szczególnie podczas podróży. Kiedy jednak chciałem polecić ulubionego eBooka nowym znajomym, jedyne co mogłem zrobić legalnie, to odesłać ich do księgarni internetowej, żeby dokonali ryzykownego zakupu. Przecież książka mogła im się wcale nie spodobać.” Taka sytuacja według twórców nowej platformy to nie tylko oznaka braku postępu – to regres wobec kultury dzielenia się książkami, którą znamy. Dzięki OpenBooks.com po raz pierwszy w historii każdy może rozsyłać kopie eBooków do kogo zechce. Nie tylko robi to zgodnie z prawem, ale też z korzyścią dla autora książki - im więcej kopii książki krąży po świecie, tym większa jej popularności oraz przychody autora.



Do góry!