Wspólne sprawy
Czyli krótko i na temat, o sprawach, które dotyczą po prostu całej kultury. Dlaczego kulnes jest cool? Komu tak naprawdę opłaca się korzystanie z legalnych źródeł kultury? Komu może zagrażać legalizacja? Co musi się zmienić, żeby w Polsce zapanowała moda na cyfrową kulturę z legalnych źródeł?
Polska odzyskała prawa do "Czerwonych maków na Monte Cassino"

CZYTELNIA KULTURALNA

/ Wspólne sprawy

Polska odzyskała prawa do

Polska odzyskała prawa do "Czerwonych maków na Monte Cassino"

Prawa autorskie do melodii "Czerwone maki na Monte Cassino" wróciły do Polski. To efekt porozumienia między rządem Bawarii a Ministerstwem Spraw Zagranicznych.

- Ta pieśń to symbol ważnej części polskiej historii, wielkiego polskiego zwycięstwa, a także polskiej emigracji – powiedział minister Grzegorz Schetyna podczas uroczystości przekazania Porozumienia o przeniesieniu praw na ręce minister kultury i dziedzictwa narodowego Małgorzaty Omilanowskiej. 

Do podpisania porozumienia między Polską a rządem Bawarii doszło 14 września w Monachium. – Bawaria chętnie wychodzi naprzeciw prośbie Polski. Ta pieśń wspomina bitwę o Monte Cassino, jedną z najdłuższych i najkrwawszych walk II wojny światowej, podczas której zginęło blisko tysiąc polskich żołnierzy – mówił wówczas sekretarz stanu w Bawarskim Ministerstwie Finansów, Rozwoju Regionalnego i Ojczyzny Albert Furacker.

Piosenka „Czerwone maki na Monte Cassino” powstała w nocy z 17 na 18 kwietnia 1944 roku, na kilka godzin przed zdobyciem klasztoru. Tekst piosenki napisał wówczas Feliks Konarski, żołnierz 2. Korpusu Sił Zbrojnych w Campobasso, a jego przyjaciel i towarzysz broni Alfred Schütz skomponował muzykę. Po wojnie Schütz zamieszkał z małżonką w bawarskim Würzburgu. Ponieważ zmarli nie pozostawiając żadnych spadkobierców, ich majątek, łącznie z własnością intelektualną, przeszedł w 2011 roku na rząd Bawarii.

- To utwór napisany przez żołnierzy, którzy doświadczyli wielkiego marszu polskiej armii z nieludzkiej ziemi, przez Bliski Wschód do Włoch i tam po straszliwej bitwie, która kosztowała ich tak ogromne straty, upamiętnili to w pieśni - mówiła podczas uroczystości minister Omilanowska.

Tantiemy za wykorzystywanie tekstu Feliksa Konarskiego, który mieszkał i zmarł w Wielkiej Brytanii, pobiera dla zamieszkałych w USA spadkobierców brytyjska organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi PRS. O uwolnienie praw do tekstu stara się krakowski Instytut Książki.



Do góry!