Zapisz się do newslettera



Wspólne sprawy
Czyli krótko i na temat, o sprawach, które dotyczą po prostu całej kultury. Dlaczego kulnes jest cool? Komu tak naprawdę opłaca się korzystanie z legalnych źródeł kultury? Komu może zagrażać legalizacja? Co musi się zmienić, żeby w Polsce zapanowała moda na cyfrową kulturę z legalnych źródeł?
Andrzej Wajda - żegnamy Mistrza

CZYTELNIA KULTURALNA

/ Wspólne sprawy

Andrzej Wajda - żegnamy Mistrza

Andrzej Wajda - żegnamy Mistrza

- Trzeba w życiu bardzo dużo rzeczy zrobić, żeby po śmierci ze dwie, trzy zostały - Andrzeja Wajdę, autora tych słów, jednego z najwybitniejszych reżyserów w historii kina przez całe życie cechowały pracowitość i skromność. 

Twórczość, zmarłego 9 października reżysera to historia 70. lat powojennego polskiego kina - od momentu narodzin polskiej szkoły filmowej po współczesność. Pozostawił po sobie 40 filmów fabularnych. Wśród nich te najsłynniejsze: nagrodzony Srebrną Palmą w Cannes za film "Kanał" (1957), wyróżniony nagrodą FIPRESCI w Wenecji "Popiół i diament" (1959), będące adaptacją dramatu Wyspiańskiego "Wesele"  nagrodzone Srebrą Muszlą w San Sebastian (1973) i słynny dyptyk "Człowiek z marmuru" (nagroda FIPRESCI w Cannes, 1978) i "Człowiek z żelaza" (Złota Palma w Cannes, 1981).

Czterokrotnie nominowany był do najważniejszej z filmowych nagród - Oscara. Po raz pierwszy w 1976 roku za "Ziemię obiecaną", a następnie za "Panny z Wilka" (1980), "Człowieka z żelaza" (1982) i "Katyń" (2008).  W 2000 roku w uznaniu jego dorobku Amerykańska Akademia Filmowa uhonorowała go specjalnym Oscarem za całokształt twórczości. W 2006 roku, również za całokształt twórczości, otrzymał nagrodę Złotego Niedźwiedzia na 56. Międzynarodowym Festiwalu Filmów w Berlinie.



O tym, jaki był w oczach swoich współpracowników można przekonać się oglądając zrealizowany na 50-lecie jego pracy twórczej dokument Katarzyny Maciejko-Kowalczyk "Jaki jest z bliska", w którym współpracę z Wajdą opisują m.in. członkowie legendarnego zespołu filmowego „X”, a także Agnieszka Holland, Krystyna Janda oraz żona reżysera Krystyna Zachwatowicz. Zdjęcia do filmu zrealizował wybitny operator i wieloletni współpracownik Wajdy Edward Kłosiński. Autor zdjęć między innymi do „Człowieka z marmuru”, „Bez znieczulenia”, „Panien z Wilka” czy „Człowieka z żelaza”.

Jeszcze kilka tygodni temu Andrzej Wajda świętował na scenie Teatru Muzycznego w Gdyni swoje 90. urodziny i prezentował film „Powidoki”, który ubiega się o nominację dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego 2016. Życzenia reżyserowi składali m.in. aktorzy, którzy mieli przyjemność tworzyć pod jego okiem wybitne filmowe kreacje: Andrzej Seweryn, Maja Komorowska, Bogusław Linda, Grażyna Szapołowska, Robert Więckiewicz i Bożena Dykiel. Zobacz...

W ubiegłym roku gościliśmy na planie "Powidoków", gdzie mieliśmy okazję spotkać się z Mistrzem. Wówczas też nagrany został spot "W czerni kina", który będzie można usłyszeć w kinach przed seansami filmu o Władysławie Strzemińskim.



"Bardzo, bardzo zła wiadomość. To jest jeden z tych końców świata w filmie, których trudno uniknąć, ale których nie sposób przetrwać bez łez" - napisał na Facebooku krytyk filmowy Tomasz Raczek na wieść o śmierci reżysera. "Nie było wybitniejszego poety kina w historii polskiego filmu niż Andrzej Wajda. To dobrze, że trzy tygodnie temu na festiwalu w Gdyni zdążył jeszcze przekonać się jak bardzo był przez swoich widzów szanowany i kochany. Na stojąco! Za wszystkie filmy - te genialne, i te które z różnych powodów nie wyszły tak jak miały wyjść - dziękuję Panie Andrzeju!" - dodał Tomasz Raczek.

"Spośród wszystkich cech Mistrza, które są teraz przywoływane, chciałam wyróznić jedną: UWAŻNOŚĆ. Ta umiejętność śledzenia na bieżaco tego, co dzieje się w kinie, w teatrze, w sztukach plastycznych. Ta otwartość I ciekawość wobec twórczości innych. Te jego listy pisane ręcznie I wysyłane pocztą. Sama byłam adresatką kilku z nich – a przecież było mnóstwo innych osób nimi obdarowanych. Ciekawość I otwartość wobec świata, sztuki, ludzi I zwierząt. To był prawdziwy Arystokrata Ducha. Wraz z Nim odchodzi tamten świat. Żegnaj Mistrzu!" - napisała z kolei reżyserka Magdalena Łazarkiewicz.

My możemy tylko dodać, że kino Andrzeja Wajdy zostanie z nami na zawsze.




Fot. Krzysztof Mystkowski/Festiwal Filmowy w Gdyni



Do góry!