W czerni kina: "Węgierska robota"

KAMPANIA SPOŁECZNA

/ W czerni kina

W czerni kina:

W czerni kina: "Węgierska robota"

01.08.18

– Bycie fair to dobry sposób na Bycie. Dzięki, że korzystacie z legalnych źródeł – mówi Grzegorz Damięcki w spocie "W czerni kina" towarzyszącym opartemu na faktach filmowi "Węgierska robota".



Ballada o barwnym życiu Węgra, który w wieku niespełna 30 lat stał się bohaterem narodowym. Attila Ambrus imał się różnych zawodów, by wreszcie stać się najbardziej znanym w kraju przestępcą. Kiedy od 1993 roku zaczął napadać na banki, opinia publiczna szybko ochrzciła go mianem "włamywacza dżentelmena". Attila był zawsze uprzejmy i miły, nigdy nie przelał kropli krwi, często wchodził do banku z kwiatami, a po udanym napadzie wysyłał szampana ścigającym go policjantom. Z banków znikał szybko, zostawiając po sobie ledwie wyczuwalny zapach whiskey. Na Węgrzech, w czasach trudnych przemian i budowy kapitalizmu otwarcie rzucał wyzwanie prawu i zyskał przydomek "Robina Hooda bloku wschodniego". 



Do góry!