"Bohemian Rhapsody" - spotkanie z legendą

CZYTELNIA KULTURALNA

/ Polecamy

"Bohemian Rhapsody" - spotkanie z legendą

Freddie Mercury po dziś dzień stanowi źródło inspiracji dla wszystkich tych, którzy czują się inni, niepoprawnych marzycieli i wielbicieli muzyki na całym świecie. Na ekrany kin wchodzi właśnie film "Bohemian Rhapsody" z Ramim Malekiem w roli głównej. Przyglądamy się życiu wybitnego rockmana i podpowiadamy, gdzie legalnie posłuchać muzyki zespołu Queen.

Od najmłodszych lat był skazany na sukces - zdjęcie, do którego pozował roczny Farrokh Bulsara (urodzony 5 września 1946 roku w Zanzibarze syn indyjskich zaratusztrian) otrzymało nagrodę za najlepszą fotografię 1947 roku. W szkole, poza modą i kulturą, interesował się również sportem, m.in. boksem. W przeciwieństwie do wielu gwiazd rocka, mile wspominał czasy szkolne.

Uczył się w Zanzibarze, Indiach, a w końcu w Anglii, w której osiadł na stałe po ukończeniu 18 roku życia. Mało kto wie, że wokalista zespołu Queen miał też dyplom Ealing College of Art w dziedzinie sztuki i projektowania (sam zaprojektował logo Queen). Imię Freddie przylgnęło do niego już w młodości, nazwisko Mercury przyjął od rzymskiego boga - twierdził, że lepiej pasuje do gwiazdy rocka, którą zamierzał zostać. Przed założeniem zespołu Queen śpiewał w kilku kapelach, poszukując własnego stylu i wizerunku. Artysta przywiązywał też wielką wagę do szczegółów - nosił stroje z głębokimi dekoltami, falbanami, nie unikał cekinów czy makijażu, malował też paznokcie lewej ręki.



Interesował się baletem i operą, występował m.in. z Royal Ballet i zmarłą kilka tygodni temu divą operową Montserrat Caballé. Otwarcie mówił o swojej biseksualności, w latach 80-tych zmienił wizerunek na kojarzący się z jedną z homoseksualnych subkultur - zgolił włosy i zapuścił wąsy (w odpowiedzi na to wydarzenie fani wysyłali mu żyletki i maszynki do golenia, jednak wąsy stały się nieodłączną częścią jego wizerunku do końca życia).

Niewątpliwie największym sukcesem Freddiego Mercury'ego i zespołu Queen było wydanie w 1975 roku singla "Bohemian Rhapsody". Choć wytwórnia początkowo nie chciała się zgodzić na trwające prawie 6 minut nagranie, na dodatek zbudowane nietypowo dla muzyki pop (piosenka składa się z trzech części, m.in. fragmentu a capella i nawiązuje do rock opery), utwór ten okazał się być opus magnum grupy. Teledysk do piosenki zapoczątkował też nową erę wideoklipów.




Do najważniejszych występów Freddiego zalicza się koncert na Live Aid w 1985 roku. Elton John powiedział, że Queen "ukradli przedstawienie dla siebie", Bob Geldof stwierdził zaś, że Mercury urodził się właśnie po to, żeby zagrać przed 1,6 miliarda ludzi, którzy oglądali i słuchali koncertu. Scenę z tego właśnie występu dokładnie odzwzorowano z filmie "Bohemian Rhapsody" z Ramim Malekiem w roli głównej (możecie go znać z serialu "Mr Robot").

Jego głos obejmował aż cztery oktawy (był barytonem, ale często występował też jako tenor), znany był z charyzmatycznego wizerunku scenicznego, w życiu osobistym był jednak osobą skrytą, rzadko udzielał wywiadów. W 1987 roku dowiedział się, że jest nosicielem wirusa HIV, zdiagnozowano u niego także AIDS. Artysta ignorował jednak ten fakt, nie poddał się leczeniu, a oświadczenie o swojej chorobie wydał na dzień przed śmiercią. Zmarł 24 listopada 1991 roku, 10 dni po wydawniu ostatniego singla o wymownym tytule "The Show Must Go On". Jego imieniem nazwano m.in. gatunek żółtej róży, gwiazdę w gwiazdobiorze Kasjopea oraz planetoidę. Do dziś uważa się go za największą gwiazdę ery rocka.



Dyskografię zespołu Queen i solowe płyty Freddie'ego Mercury'ego znajdziecie w legalnych źródłach, m.in. Spotify, Deezer, Tidal czy PlusMusic. W ostatnich latach wydawane są reedycje albumów w zremasterowanych wersjach, zawierające także B-side'y i niepublikowane nagrania, a także sporo wydawnictw koncertowych, m.in. DVD i Blu-ray ze słynnego koncertu na Stadionie Wembley z 12 lipca 1986 roku. Największe przeboje zespołu znajdziecie też na ścieżce dźwiękowej towarzyszącej filmowi "Bohemian Rhapsody".

Film to porywająca opowieść o zespole Queen, jego muzyce i niezwykłym wokaliście Freddie'em Mercury'm, który przełamując stereotypy i konwencje, zdobył uwielbienie niezliczonych fanów. Obraz ukazuje błyskotliwą karierę zespołu, który dzięki ikonicznym utworom i rewolucyjnemu brzmieniu wspiął się na szczyty sławy, dopóki skandalizujący styl życia Mercury’ego nie postawił wszystkiego pod znakiem zapytania.



Przed seansami usłyszycie spot "W czerni kina" nagrany przez Andrzeja Seweryna.



Do góry!