CZYTELNIA KULTURALNA
/ Polecamy
Jak to w rodzinie... - nowy film Jima Jarmuscha
16.01.26
„Father Mother Sister Brother", nowy film Jima Jarmuscha, to pełen błyskotliwych obserwacji, precyzyjnie skomponowany tryptyk filmowy o relacjach rodzinnych i o tym, co sprawia, że się od siebie oddalamy. W rolach głównych plejada gwiazd, m.in. Cate Blanchett, Adam Driver, Tom Waits, Vicky Krieps i Charlotte Rampling. Film zdobył Złotego Lwa na ostatnim, 82. Festiwalu Filmowym w Wenecji (2025), a my właśnie teraz możemy oglądać go w kinach.
Każdy z trzech rozdziałów rozgrywa się współcześnie, ale w innym kraju i z udziałem innych bohaterów: Father – w północno-wschodnich Stanach Zjednoczonych, Mother – w Dublinie, a Sister Brother – w Paryżu. Film Jarmuscha stanowi zbiór subtelnych, pełnych humoru, ale i nut melancholii portretów ludzkich charakterów. Sam reżyser tak mówi o swoim najnowszym obrazie: „Father Mother Sister Brother to w pewnym sensie zaprzeczenie kina akcji. Jego wyciszony styl został świadomie ukształtowany po to, by pozwolić widzowi dostrzec drobne szczegóły – niczym starannie ułożone trzy kompozycje kwiatowe”.
W każdej z trzech nowel, trzech odrębnych opowieści, poznajemy innego bohatera i inne rodzinne sekrety. Czasami są one bliskie życiu, a kiedy indziej mocno zaskakują.
„Cóż, mam długą tradycję niedorastania do oczekiwań otoczenia. Mnie interesują momenty, które porządny montażysta z filmu by wyciął” – mówi reżyser dla „Gazety Wyborczej” w rozmowie z Krzysztofem Kwiatkowskim. I zaznacza, że film nie jest spowiedzią i nie opowiada w nim o sobie. Opowiada zaś o rodzeństwie (w tych rolach Adam Driver i Mayim Bialik), które po latach niewidzenia odwiedza starego ojca gdzieś w chatce na odludziu. Wydawałoby się, że starszy, nobliwy pan żyje skromnie i ledwie wiąże koniec z końcem. Nic więc dziwnego, że syn wspomaga go drobnym groszem i najpotrzebniejszymi artykułami, przydatnymi na co dzień.
Fot: Carole Bethuel
Fot: Frederick Elmes
Zaczyna się miło. Ojciec nastawia wodę na herbatę, dzieci zachwycają się widokiem z okna. Wydawałoby się – sympatyczna rodzinna pogawędka po latach. Ale po chwili okazuje się, że wszyscy tylko zachowują pozory, a za moment czar pryska jak bańka mydlana. Niezręczna cisza, powtarzane przez bohaterów zdania wskazują, że obu stronom trudno ukryć zakłopotanie.
Co prawda starszy pan sprytnie ukrywa też cennego Rolexa pod mankietem znoszonej marynarki i pokrętnie wymawia się na próbę pomocy przy odśnieżaniu, bo też za starym obejściem ukryte są prawdziwe skarby. A nobliwy jegomość wcale nie jest takim biednym staruszkiem, za jakiego się podaje. Niejedno z dzieci, po obejrzeniu filmu może przypomnieć sobie wydarzenia z własnego życia. Cóż...
Bohaterki drugiej etiudy to siostry z Dublina (w tych rolach Vicky Krieps i Cate Blanchett), które odwiedzają starszą matkę (Charlotte Rampling) na popołudniową herbatkę. Wizyta jest jednak mocno udawana, a siostry skrywają przed matką swoje sekrety i to, jakie są naprawdę i jak wygląda ich życie. Rodzicielka nie domyśla się wiele, a może nie chce się domyślać i woli żyć w nieświadomości, że córkom w życiu się jednak udało...
W finale poznajemy rodzeństwo (Luka Sabbat i Indiya Moore), które przyjeżdża do Paryża, by uporządkować mieszkanie po tragicznie zmarłych rodzicach. Oni zdają się być ze sobą najbardziej szczerzy. Dlaczego oboje rodzice zginęli? Dlaczego katastrofa, dlaczego matka zachowała się tak, a nie inaczej? W pustym mieszkaniu, odwiedzanym po raz ostatni, snują domysły co by było, gdyby... Wizyta staje się też okazją do wspomnień – tych dobrych i tych złych, a przy okazji także próbą spojrzenia na dzieciństwo z zupełnie innej perspektywy. Pozbycie się balastu wspomnień wraz z dawnym mieszkaniem może przynieść ukojenie i spokój.
Fot: Yorick Le Saux
Kostiumy do filmu zostały wykreowane przez topowy dom mody „Saint Laurent”.
„Stworzenie kostiumów do filmu powierzono weterance kostiumografii, Catherine George. W jej imponującej filmografii znajdują się takie filmy jak: Musimy porozmawiać o Kevinie, Snowpiercer, Mickey 17, czy Zgiń kochanie, a także dwa poprzednie filmy Jima Jarmuscha: Truposze nie umierają oraz Paterson. Kostiumografka wspomina, w jaki sposób reżyser złożył jej propozycję współpracy: – Jim powiedział mi: Mam projekt, który będzie realizowany w Dublinie, Paryżu i Nowym Jorku, ale jest pewna trudność: Saint Laurent będzie współpracował z tobą przy kostiumach.
George podjęła rękawicę, choć nie obyło się bez komplikacji. Współpraca przebiegała w dwóch strefach czasowych, na linii Nowy Jork-Paryż, co rodziło trudności logistyczne. Wszelkie próbki materiałów i warianty kolorystyczne były wielokrotnie konsultowane i krążyły między Europą a USA. – Było warto, ponieważ kiedy dotarły, okazały się niesamowicie piękne. Saint Laurent ma dostęp do najlepszych materiałów. A kiedy zabraliśmy się za szycie ubrań, jakość wykonania była naprawdę niesamowita – wspomina kostiumografka. Tak szczegółowe konsultacje były niezbędne, ponieważ wszystkie elementy garderoby były tworzone od podstaw. Nawet niepozorna, dresowa bluza noszona przez ojca, bohatera granego przez Toma Waitsa” – możemy przeczytać na portalu https://gutekfilm.pl.
W tym filmie wielu widzów może przejrzeć się jak w lustrze. Skrywane tajemnice i wielkie zaskoczenia są nieodłącznym elementem rodzinnej codzienności. I czasami odkrycie ich może wywrócić życie do góry nogami.
Przed filmem usłyszycie spot Legalnej Kultury w wykonaniu Grażyny Torbickiej.
Jolanta Tokarczyk
Wykorzystane w tekście zdjęcia pochodzą z materiałów prasowych – Gutek Film.
Publikacja powstała w ramach
Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura

Najnowsze - na skróty





