Rozmowy
O pracy twórczej, rzemiośle i artystycznych zmaganiach. O rozterkach w kulturze i jej losach w sieci, rozmawiamy z twórcami kultury.
Kino niezależne od AI

CZYTELNIA KULTURALNA

/ Rozmowy

Kino niezależne od AI

Kino niezależne od AI

29.07.26

„Myślę, że to bardzo dobry czas dla kina autorskiego. Również ze względu na to, że u drzwi stoi już sztuczna inteligencja. Przyznam, że czasami zastanawiam się, czy któryś z filmów na Dwóch Brzegach nie jest całkowicie zrobiony przez AI, bo w którymś momencie możemy nie być tego świadomi. Myślę nawet, że niedługo powstanie nowa definicja kina niezależnego. Niezależne od AI.” – mówi Grażyna Torbicka. O sile kina autorskiego, festiwalowej wspólnocie i o tym, dlaczego Kazimierz Dolny od lat przyciąga widzów, i twórców z całej Polski z dyrektorką artystyczną BNP Paribas Dwa Brzegi – specjalnie dla Legalnej Kultury – rozmawia Kuba Armata. 

 

Kuba Armata: Festiwal Dwa Brzegi odbędzie się w tym roku już po raz dwudziesty. Czego widzowie mogą się na nim spodziewać?

 

Grażyna Torbicka: Na pewno bardzo dobrej reprezentacji najnowszych filmów – zarówno fabularnych, jak i dokumentalnych. Pokażemy głośne tytuły z ostatniego festiwalu w Cannes. Wśród nich zdobywcę Złotej Palmy - „Fjord” Cristiana Mungiu, ale też film, który bardzo lubię i dlatego wybrałam go na otwarcie, czyli „Tchórz” Lukasa Dhonta. Trzydziestopięcioletni belgijski reżyser, znany z filmów „Girl” i „Blisko”, jest twórcą, który do tej pory portretował przede wszystkim młodych ludzi żyjących współcześnie, a „Tchórz” przenosi nas w czasy I wojny światowej. Byłam tym bardzo zaskoczona, ale po obejrzeniu filmu stało się dla mnie jasne, dlaczego. Będzie też „Minotaur” Andrieja Zwiagincewa, inspirowany filmem „Niewierna żona” Claude’a Chabrola, czyli portret dzisiejszej Rosji, gdzie korupcja, rozpad społeczny, moralny są na porządku dziennym.

 

A jakie polskie filmy będzie można zobaczyć?

 

Pokażemy film Łukasza Rondudy „Powiedz mi, co czujesz”, będący dowodem na to, jak ciekawych mamy młodych aktorów, bo w główne role wcielają się tam Izabella Dudziak i Jan Sałasiński. Po festiwalu Nowe Horyzonty jako drudzy zaprezentujemy „Hot Spot” Agnieszki Smoczyńskiej. Bardzo cenię ją za odwagę twórczą, bezgraniczną wyobraźnię, którą dzieli się z widzami, za fantazję i jednocześnie za czułość. Wydaje się, że nawet w świecie cyber, gdzie rozgrywa się akcja jej filmu, relacja między jednym a drugim człowiekiem pozostanie najważniejsza.

 

 

Co jeszcze?

 

„Zima pod znakiem Wrony” Kasi Adamik, „Pojedynek” Łukasza Palkowskiego, także „Ojczyzna” Pawła Pawlikowskiego. W naszej sekcji Świat pod namiotem - gdzie prezentujemy filmy najnowsze – znalazły się też świetne dokumenty: „Orkiestra” Kuby Kossaka, „Dzień dziecka księdza Jana Kaczkowskiego” Artura Wierzbickiego, „Silver” Natalii Koniarz, gdzie autorem zdjęć jest Staszek Cuske, oraz „Kandydaci śmierci” Macieja Cuske. Teraz, kiedy mówię panu o programie, uświadomiłam sobie, że przypadkiem będą u nas rodzinne klany filmowe. Przecież główną rolę w filmie „Hot Spot” gra mąż Agnieszki, Andrzej Konopka. Nowym cyklem będzie ten kryjący się pod nazwą „Mój wiek XXI”, gdzie swoją retrospektywę będzie miał Jan Komasa. Otworzy ją wybitny „Dobry chłopiec”. Chciałabym co roku przybliżać twórczynie i twórców, którzy rozpoczęli swoją artystyczną drogę na początku XXI wieku. A propos rodzin, na zamku zaplanowaliśmy również koncert Mary Komasy i Antoniego Komasy-Łazarkiewicza.

 

Wasz festiwal cechuje interdyscyplinarność, połączenie sztuk, bo to z jednej strony kino, ale też wystawy, koncerty.

 

Od początku istnienia Dwóch Brzegów zależało mi na prezentacji tych dziedzin sztuki, które współtworzą dobry film, czyli fotografia, plastyka, muzyka. Na otwarcie festiwalu na scenie koncertowej Dwóch Brzegów pojawi się Marcin Dorociński w projekcie „Mazolewski/Dorociński. Witkacy. Kompozycje astronomiczne”. Następnego dnia Arek Jakubik zaprezentuje swój teatralno-filmowo-muzyczny projekt „Romeo i Julia żyją”. Polecam koncerty Pablopavo, Kirszenbaum - Rave macabre czy Hańby! Z okazji naszych dwudziestych urodzin zapraszamy też na Noc Galerii. 1 sierpnia wszystkie galerie Kazimierza Dolnego otwarte będą do późnych godzin nocnych.

 

Czym z pani perspektywy ten festiwal jest dla lokalnej społeczności?

 

To osiem dni, kiedy Kazimierz Dolny wypełniony jest po brzegi, a nawet dwa brzegi. Dla mieszkańców to promocja miejsca, ale też szansa dla lokalnych artystów na współpracę z nami. Przez ten czas ich dokonania podziwiane są przez ludzi z całej Polski. Ich sztuka wychodzi wtedy poza granice regionu. Bardzo nam na tym zależy, dlatego mam nadzieję, że to ważny festiwal dla mieszkańców. I nie nazbyt uciążliwy. Przypominam sobie 2007 rok, kiedy zaczynałam pracę przy Dwóch Brzegach i miałam spotkanie z radą mieszkańców, bo były obawy, czy organizowanie tak dużego przedsięwzięcia nie spowoduje, że Kazimierz Dolny zostanie „zadeptany”. Pytano mnie, czy mogę zagwarantować, że festiwalowa publiczność będzie szanowała to miejsce.

 

I jaka była odpowiedź?

 

Nie miałam wątpliwości, że ludzie, którzy potrzebują kontaktów ze sztuką, kulturą i tak właśnie chcą spędzić wakacyjny czas, wniosą też swoją kulturę osobistą.

 

Wiele się pani przez czas, od kiedy pełni rolę dyrektorki artystycznej Dwóch Brzegów, nauczyła, a myślę tu o kwestiach organizacyjnych czy programowych?

 

Od początku założyliśmy, że zależy nam na stworzeniu jak najlepszego programu. Wydaje mi się zresztą, że to siła festiwali organizowanych w mniejszych miastach. My, współtwórcy takich imprez, stawiamy też na to, żeby była przestrzeń na rozmowę z publicznością o doświadczeniach i oglądanych filmach. To rodzaj budowania wiernej grupy widzów, świadomych tego, że będą mieli okazję zobaczyć film, ale również porozmawiać o nim. Nie tylko między sobą, ale też z twórcami w luźnej, otwartej atmosferze. Uważam, że publiczność współtworzy ten festiwal każdego roku i jej obecność jest dla nas bardzo istotna.

 

 

Łatwiej było organizować festiwal dwadzieścia lat temu czy dzisiaj?

 

Początki nie były łatwe, bo wielu rzeczy się wtedy uczyliśmy. Chociażby jak pod względem technicznym zorganizować miasteczko festiwalowe. Sytuacja jest o tyle specyficzna, że w Kazimierzu Dolnym nie ma kina, a to już duże wyzwanie. Dlatego mamy duże kino namiotowe, na 850 miejsc, które funkcjonuje od rana do wieczora. Codziennie pokazujemy tam po pięć, sześć filmów. Co za tym idzie, ono musi być dobrze wyciemnione, ważna jest jakość dźwięku i obrazu. Przez lata zmieniała się technika, powstały projektory cyfrowe, do których trzeba było się dopasować. Także to nieustanny proces tworzenia, tym bardziej że miasteczko powstaje tylko na osiem dni. Teraz jest łatwiej, bo nauczyliśmy się całej tej logistyki, wiemy, gdzie są najtrudniejsze elementy przy tworzeniu kolejnej edycji. Poza tym zespół jest już bardziej doświadczony i zgrany.

 

Kiedy mówi pani o festiwalu bez sali kinowej, natychmiast przypomina mi się Lubuskie Lato Filmowe w Łagowie, czyli najstarsza impreza filmowa w Polsce, gdzie organizatorzy mierzą się z podobnym wyzwaniem. Te festiwale w ogóle są do siebie podobne, bo z jednej strony stawiają na dobre, autorskie kino, z drugiej – odbywają się w pięknych okolicznościach przyrody, gdzie także można wypocząć.

 

W oba te miejsca ludzie przyjeżdżają po to, by naładować akumulatory tym, co w kulturze ciekawe i inspirujące, ale również by wypocząć. Kiedy przed laty dostałam propozycję reaktywowania festiwalu, zastanawiałam się, czy powinnam podjąć tę rękawicę. Tym, co zaważyło w dużej mierze, był Kazimierz Dolny, bo to przepiękne miejsce. Są w okresie wakacyjnym imprezy filmowe, które bardzo cenię i uważam, że powinniśmy współpracować, wspierać się, bo dajemy widzom niezapomniane chwile poprzez ulokowanie festiwalu w takich miejscach, jak na przykład Łagów, Zwierzyniec czy Kazimierz Dolny.

 

 

Ważna w tym wszystkim jest wspólnotowość, którą daje festiwal filmowy?

 

Niezwykle ważna, dlatego zwracam uwagę na dyskusje po filmach. One też pokazują, z jak różnym podejściem do życia, systemem wartości, światopoglądem ludzie przyjeżdżają na festiwal. Takie spotkania są niezwykle inspirujące dla nas wszystkich - widzów, twórców, organizatorów.

 

Była pani związana z jeszcze jednym festiwalem, który łączył w sobie świetne kino z wyjątkowym krajobrazem. Myślę o Taorminie, gdzie przyjeżdżały największe gwiazdy świata filmu. Jak wspomina pani to doświadczenie?

 

Byłam z tym festiwalem związana przez sześć lat i rzeczywiście przyjechała tam chyba połowa Hollywood. To niezwykłe miejsce na Sycylii, więc organizatorzy mieli trochę łatwiej, by skusić wielkie gwiazdy. Pokazanie filmu w grecko-rzymskim amfiteatrze, z wulkanem Etna w tle i zatoką Naxos, okazało się świetnym magnesem. To było coś fantastycznego, bo tam spotkałam wielu znakomitych twórców. Zobaczyłam też, co znaczy organizowanie festiwalu po części plenerowego, bo też byliśmy tam uzależnieni od pogody. Pamiętam mój drugi wieczór na festiwalu, kiedy rozpętała się straszna burza i w ostatniej chwili trzeba było wszystko przenieść do jedynej salki kinowej, która się tam znajdowała. To było bezcenne doświadczenie, które również zaważyło na tym, że przyjęłam propozycję stworzenia Dwóch Brzegów.

 

 

Rozmawialiśmy o Cristianie Mungiu, Lukasie Dhoncie, Agnieszce Smoczyńskiej. To dobry czas dla kina autorskiego?

 

Myślę, że to bardzo dobry czas dla kina autorskiego. Również ze względu na to, że u drzwi stoi już sztuczna inteligencja. Przyznam, że czasami zastanawiam się, czy któryś z filmów na Dwóch Brzegach nie jest całkowicie zrobiony przez AI, bo w którymś momencie możemy nie być tego świadomi. Myślę nawet, że niedługo powstanie nowa definicja kina niezależnego. Niezależne od AI.

Rozmawiał Kuba Armata


Zdjęcia: Festiwal Dwa Brzegi w Kazimierzu, fot. Krzysztof Wójcik


Posłuchajcie jak Grażyna Torbicka mówi o swoich pierwszych wspomnieniach związanych z kinem i dlaczego KINO JEST WAŻNE. 




Tworzenie tekstów o kulturze dobrze smakuje przy kawie.
Jeśli masz ochotę, możesz postawić kawę naszej redakcji.
Z góry serdecznie dziękujemy! ☕ 😊

Postaw mi kawę na buycoffee.to


Publikacja powstała w ramach
Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura




Spodobał Ci się nasz artykuł? Podziel się nim ze znajomymi 👍


Do góry!