W imię wolności, w imię niewoli - „Dobry chłopiec” Jana Komasy

CZYTELNIA KULTURALNA

/ Polecamy

W imię wolności, w imię niewoli - „Dobry chłopiec” Jana Komasy

W imię wolności, w imię niewoli - „Dobry chłopiec” Jana Komasy

06.03.26

Ile wolności człowiek może oddać, żeby zasypać własną samotność? I czy wolność jest wartością nadrzędną, mimo że każdy z nas przez całe życie pozostaje w pewien sposób zależny od innych? Jak ciężki jest łańcuch, który bohater musi założyć na szyję, by stać się wystarczająco odpowiedzialnym i dorosłym? I wreszcie czy wychowanie może być tresurą i ile jesteśmy w stanie zrobić, by ktoś poklepał nas po ramieniu i powiedział: „dobry chłopiec”. Te i wiele innych pytań stawia reżyser Jan Komasa w najnowszej polsko-brytyjskiej koprodukcji pt. „Dobry chłopiec”.

Jak sportretować „złych chłopców”, reżyser „Bożego Ciała” wie doskonale. W swoim nominowanym do Oscara filmie pokazywał przecież, że droga do innego, lepszego życia, zawsze jest możliwa, nawet jeśli filmowy Daniel prosto z poprawczaka zasiada w kościelnym konfesjonale. W „Sali samobójców” reżyser pochylał się nad problematyką uzależnień i samotności młodych ludzi, na zagrożeniach związanych z życiem w internecie i wyzwaniach rzucanych w sieci przez internetowe społeczności.


Tym razem Jan Komasa znów sięga do społeczności zbuntowanych nastolatków. Teraz jednak portretuje młodych ludzi przez pryzmat dziewiętnastoletniego Tommy’ego; zdegenerowanego, wkraczającego na drogę przestępczą chłopaka prowadzącego nieodpowiedzialny i przemocowy styl życia. W tym mrocznym thrillerze psychologicznym reżyser koncentruje się jednak na pytaniu, czy człowieka można zmienić siłą? Do czego prowadzą bunt, gniew, poczucie samotności i mocno niekonwencjonalne metody wychowawcze?

Autorem scenariusza do filmu jest Bartłomiej Bartosik – absolwent warszawskiej SGH, związany z branżą reklamy internetowej. Pierwszy draft napisał prawie 10 lat temu, a następnie projekt trafił do Jerzego Skolimowskiego. To jego firma została finalnie producentem filmu. Jan Komasa obsadził zaś w rolach głównych Ansona Boona jako „Dobrego chłopaka” i Stephena Grahama jako Chrisa, jego przybranego ojca.



Ten, choć nie jest biologicznym rodzicielem, postanawia „zaopiekować się” chłopakiem i sprowadzić go na dobrą drogę. Jako najskuteczniejsze metody wychowawcze wyznaje jednak zasadę kija i marchewki, nagrody i kary. W przypadku przybranego syna nie sprawdzają się one tak bardzo, jak w kontaktach z podwładnymi z korporacji menadżerskich.


Wobec Tommy’ego przybrani rodzice mają jednak jasny cel – uczynić z niego „dobrego chłopca”, bardzo specyficznymi metodami resocjalizacji. Cel szczytny; nauczyć syna dobrych manier, czytania wartościowej literatury oraz podporządkowania się nowym zasadom. Jednak sposób, w jaki to robią, sprawia, że chłopak tylko myśli o tym, jak uciec z nieprzyjaznego mu miejsca.

Bo przecież Tommy, choć beztroski, korzystający z używek i epatujący przemocą, zapewne w najczarniejszych snach nie przewidział, że może stać się obiektem... porwania. Tak właśnie dzieje się pewnej nocy, a kiedy rano budzi się w piwnicy położonego na uboczu domu Chrisa, znajduje się już w innym świecie. Zarówno przyszywany ojciec, jak i jego tajemnicza żona Kathryn (Andrea Riseborough) tworzą mocno dysfunkcyjną rodzinę. Ich relacje naznaczone są napiętą i niepokojącą atmosferą, która jest jednym z najważniejszych elementów filmu. 




Na uwagę zasługuje również ich gra aktorska. Aktorzy przekonująco oddają emocje postaci – od strachu i buntu po poczucie bezsilności. Psychologiczne napięcia między bohaterami szkicują się grubą kreską, chociaż dialogi są oszczędne, a cisza i niedopowiedzenia często budują większy stres niż słowa.

Światowa premiera filmu odbyła się podczas jubileuszowej 50. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto, gdzie obraz Komasy został zaproszony do prestiżowej sekcji Centrepiece.
Najnowszy film tego reżysera silnie skłania do refleksji i zmusza widza do odpowiedzi na wiele trudnych pytań. Jakie są granice moralności, do czego może posunąć się rodzic w imię dobra dziecka? Jakie są granice wolności i kontroli? Czy człowieka można zmienić siłą i gdzie przebiega granica między wychowaniem a manipulacją? Film zmusza do przemyśleń, nie daje prostych odpowiedzi. Widz również musi poddać się refleksji nad naturą dobra i zła, a odpowiedzi będzie szukał na długo po zakończeniu seansu, gdy pojawią się napisy „The end”.

Autorem zdjęć jest Michał Dymek, mający na koncie nominowane do Oscara filmy „Dziewczyna z Igłą” Magnusa von Horna, „Prawdziwy ból” Jesse’ego Eisenberga oraz „IO” Jerzego Skolimowskiego.

Zdjęcia do filmu kręcono w Sękocinie i Warszawie oraz w Yorkshire w Wielkiej Brytanii.
Po światowej premierze podczas 50. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto oraz europejskim pokazie na 69. Festiwalu Filmowym w Londynie, „Dobry chłopiec” spotkał się z entuzjastycznym odbiorem krytyków. Ich uznanie potwierdzają wysokie oceny na Rotten Tomatoes, gdzie film uzyskał 94% pozytywnych recenzji. Produkcja została również zaprezentowana na 70. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Valladolid oraz podczas 20. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Rzymie, gdzie odtwórca głównej roli, Anson Boon, otrzymał nagrodę dla Najlepszego Aktora.


„Podobnie jak u wczesnego Yorgosa Lanthimosa, osobliwy pomysł odgrywa kluczową rolę w filmie, ale to aktorzy wnoszą prawdziwą głębię do historii, która mogłaby stać się jednowymiarowa – pisze Damon Wise w „Deadline Hollywood Daily”

„Dobry chłopiec to wzruszająca opowieść i trzymający w napięciu thriller. Obsada daje najlepsze w swojej karierze występy i ma elektryzującą chemię – to już India Block z „The Standard”.

„Najnowszy film Jana Komasy łączy różne gatunki i przywodzi na myśl „Mechaniczną pomarańczę” w nowoczesnym wydaniu – puentuje Matthew Creith w „The Wrap”.

Czy polscy widzowie podzielą opinie zagranicznych krytyków?
Film można oglądać w kinach od 6 marca.

Przed filmem usłyszycie nasz Spot „W czerni kina” w wykonaniu Jana Komasy.

Zdjęcia: materiały dystrybutora filmu – Kino Świat, fot. Łukasz Bąk



 




Publikacja powstała w ramach
Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura




Spodobał Ci się nasz artykuł? Podziel się nim ze znajomymi 👍


Do góry!