CZYTELNIA KULTURALNA
/ Polecamy
„Drugie życie”. Nigdy nie jest za późno na pozytywne zaskoczenie
12.06.26
Czasem dom jest czymś więcej niż miejscem, do którego się wraca. Bywa zapisem całego życia, codziennych rytuałów, miłości, przyzwyczajeń i decyzji, których nikt nie powinien podejmować za nas. O tym opowiada „Drugie życie” Maryam Touzani - ciepły, pełen humoru… dramat o kobiecej niezależności. W roli głównej bohaterki, Maríi Ángeles, zachwyca Carmen Maura - ikona kina Pedra Almodóvara – która nie zamierza rezygnować z siebie. Film, nagrodzony na 82. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji, można zobaczyć w kinach.
Dom, którego nie da się spakować w pudełka
María Ángeles od czterdziestu lat mieszka w jasnym apartamencie w samym sercu marokańskiego Tangeru. To nie jest dla niej zwykłe mieszkanie. To miejsce, w którym zapisało się całe życie: miłość, codzienne rytuały, znajome światło wpadające przez okna, układ mebli, głosy sąsiadów, małe gesty powtarzane przez lata. Dom staje się tu czymś więcej niż adresem – częścią tożsamości, pamięcią, a może nawet sposobem istnienia.
Kiedy dorosła córka bohaterki, zmagająca się z problemami finansowymi, postanawia sprzedać mieszkanie, świat Maríi Ángeles zaczyna się chwiać. To, co dla innych może wydawać się rozsądnym rozwiązaniem, dla niej oznacza utratę miejsca, które przez dekady było jej schronieniem i siedzibą poczucia bezpieczeństwa. Bohaterka nie godzi się z myślą, że ktoś może zdecydować za nią, gdzie i jak powinna żyć.
Nowy początek zamiast końca
„Drugie życie” jest filmem pogodnym, pełnym światła i ciepła, choć wyrasta z bardzo bolesnego doświadczenia: przymusu opuszczenia własnego domu. Reżyserka z uważnością przygląda się temu, co dzieje się z człowiekiem, gdy musi pożegnać miejsce, które przez lata było jego światem.
Ale w tej opowieści strata nie jest ostatnim słowem. To, co początkowo wydaje się końcem, otwiera przed Maríą Ángeles nowy rozdział. W jej życiu pojawiają się nowi ludzie, przyjaźnie, bliskość i niespodziewana miłość. A wraz z nimi - druga młodość, która nie ma nic wspólnego z metryką. Jest raczej stanem ducha, odwagą, by nadal chcieć, czuć, decydować o sobie i nie zgadzać się na społeczne wyobrażenia o tym, co „w pewnym wieku” wypada, a czego już nie.
Carmen Maura w roli pełnej światła
Ogromną siłą filmu jest Carmen Maura. Aktorka, znana z niezapomnianych ról w filmach Pedra Almodóvara, takich jak „Kobiety na skraju załamania nerwowego”, „Prawo pożądania”, „Czym sobie na to wszystko zasłużyłam?” i „Volver”, tworzy portret kobiety upartej, wrażliwej, zabawnej i pełnej życia. Jej María Ángeles nie jest ani bezradna, ani „uroczo starsza”. Jest osobą z własnymi pragnieniami, poczuciem humoru i prawem do decydowania o sobie.
Carmen Maura prowadzi tę postać z niezwykłą lekkością. Dzięki niej „Drugie życie” nie jest tylko historią o starzeniu się, ale przede wszystkim opowieścią o godności, autonomii i potrzebie bycia widzianą – niezależnie od wieku.
Niezwykłą postacią drugiego planu jest siostra Josefa, cicha powiernica Maríi Ángeles, słuchająca jej najintymniejszych wyznań z uważnością. W tej roli świetna María Alfonsa Rosso, nadająca tej pozornie skromnej roli wyjątkowy wymiar.
Osobista historia Maryam Touzani
Film ma dla reżyserki bardzo osobiste znaczenie. Maryam Touzani wraca w nim do wspomnień związanych z własną rodziną i hiszpańską społecznością mieszkającą w Maroku. Reżyserka opowiada, że jej babcia, podobnie jak wielu Hiszpanów, przyjechała do Tangeru jako bardzo młoda dziewczyna i została tam na zawsze. Nigdy nie wyobrażała sobie, że mogłaby opuścić miasto, które kochała.
Reżyserka dobrze rozumie, że do miejsca można przywiązać się nie przez wielkie wydarzenia, a przez codzienność. Przez te same ulice, ludzi spotykanych od lat, widok z okna, znajome odgłosy miasta. Tu Tanger nie jest więc pocztówkowym tłem, lecz miejscem oswojonym do ostatniego szczegółu. I właśnie dlatego dla głównej bohaterki utrata mieszkania oznacza coś znacznie więcej niż przeprowadzkę.
Kino o drugim początku
„Drugie życie” można nazwać ciepłym dramatem obyczajowym, ale film Maryam Touzani wymyka się prostym kategoriom. Nie jest ani klasyczną opowieścią o starości, ani historią o wielkim życiowym przełomie.
Zamiast wielkich gestów wybiera codzienność, rozmowy, relacje i drobne decyzje, które z czasem okazują się kluczowe.
Siła filmu nie wynika z prostego przekonania, że „nigdy nie jest za późno”. Touzani mówi coś subtelniejszego: że człowiek ma prawo pozostać autorem własnego życia także wtedy, gdy inni najchętniej dopisaliby za niego ostatnie rozdziały.
„Drugie życie” w reżyserii Maryam Touzani, z Carmen Maurą w roli głównej, jest już w kinach. Polecamy!
Fot. Materiały prasowe Gutek Film
Tworzenie tekstów o kulturze dobrze smakuje przy kawie.
Jeśli masz ochotę, możesz postawić kawę naszej redakcji.
Z góry serdecznie dziękujemy! ☕ 😊

Publikacja powstała w ramach
Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura

Najnowsze - na skróty





