Łyk sztuki do kawy - "Rozstrzelania"

CZYTELNIA KULTURALNA

/ Łyk sztuki do kawy

Łyk sztuki do kawy -

Łyk sztuki do kawy - "Rozstrzelania"

30.08.19

„Miał coś z proroka”, „Jak na zajęciach z martwej natury wszyscy malowali kwiaty, to on kaflowy piec i wiadro z węglem. Nie chciał malować ładnie” – wspominał wybitnego polskiego malarza, historyka i krytyka sztuki Andrzej Wajda.  

 

Mowa o Andrzeju Wróblewskim - przyjacielu reżysera. Artyści poznali się w Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych.  Wróblewski wyróżniał się spośród ówczesnych, ubranych w stylu wojskowym, studentów - jego atrybutami były bowiem szare ubranie, krawat i noszony zamiast beretu – kapelusz. Malarz uczył się pod okiem kolorystów skupiających uwagę bardziej na barwie, niż temacie i buntował się przeciwko temu. Założył Grupę Samokształceniową, w skład której weszli adepci Akademii przeciwni koloryzmowi. Czuł potrzebę przekazywania w swoich pracach informacji o człowieku, jego losie, o wojennych traumatycznych przeżyciach, także własnych. Ojciec malarza, profesor Uniwersytetu Wileńskiego, zmarł na oczach syna podczas rewizji przeprowadzanej w ich domu przez żołnierzy hitlerowskich. Andrzej Wróblewski miał wtedy 14 lat., dramatyczne przeżycia odcisnęły się w jego późniejszych dziełach.

 

„Rozstrzelania”, których jest autorem, to cykl ośmiu płócien poświęconych tematowi egzekucji. Obrazy, wśród nich "Rozstrzelanie z gestapowcem", które widzicie w dzisiejszym Łyku sztuki do kawy, wywarły na A. Wajdzie ogromne wrażenie. Kiedy je zobaczył zrezygnował z malarstwa. - Zobaczyłem, że to, co chciałem namalować, już ktoś zrobił – wspominał reżyser w jednym z wywiadów, dodając: „Patrząc na „Rozstrzelania”, zrozumiałem, że nasze pokolenie jest pokoleniem synów, którzy muszą opowiedzieć los ojców, bo umarli nie mogą już mówić. Andrzej malował swoje obrazy ręką umarłych, którzy domagali się tej opowieści.”

 

Wróblewski przedstawiał śmierć w swoich pracach, w kolorze błękitnym. Nawet w dziełach z tego samego okresu co „Rozstrzelania”, przedstawiających z pozoru sielskie sceny rodzajowe, zawsze jedna postać namalowana jest w tym właśnie kolorze, jako wspomnienie czy też duch osoby nieżyjącej (np. „Spacer zakochanych ze słońcem”).

 

Cykl „Rozstrzelania” powstał w 1949 roku, chociaż zaistniał dopiero po niespodziewanej śmierci artysty w Tatrach (1957). Miał wtedy 30 lat, zmarł prawdopodobnie na zawał serca idąc drogą Oswalda Balzera. W marcu 2019 r. obchodziliśmy 62. rocznicę jego śmierci.

 

Informacje o twórczości Andrzeja Wróblewskiego znajdziecie na stronie http://www.andrzejwroblewski.pl/

 

Do korzystania z szerokiego wachlarza dzieł sztuki (i nie tylko) zaprasza Baza Legalnych Źródeł.



Publikacja powstała w ramach Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura


Do góry!


Społeczna kampania edukacyjna Legalna Kultura realizowana przez Fundację Legalna Kultura

W 2019 roku dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego