Łyk sztuki do kawy po arturiańsku

CZYTELNIA KULTURALNA

/ Łyk sztuki do kawy

Łyk sztuki do kawy po arturiańsku

Łyk sztuki do kawy po arturiańsku

04.11.22

Któż nie lubi legend arturiańskich? Opowieści o szlachetnych rycerzach, pięknych damach i pradawnej magii od wieków pobudzają wyobraźnię malarzy, pisarzy, muzyków i reżyserów. Nie inaczej było w przypadku Johna Williama Waterhouse’a, który szczególnie upodobał sobie romantyczną historię Pani z Shalott i ciążącej na niej klątwy. Na swoim najsłynniejszym obrazie pokazał jej kulminacyjny moment, gdy kobieta wyrusza na spotkanie ze swoim przeznaczeniem.

 

Brytyjski malarz John William Waterhouse często szukał inspiracji w literaturze. Pracując w 1888 r. nad obrazem „Pani z Shalott” wzorował się bezpośrednio na poemacie Alfreda Tennysona pod tym samym tytułem. Wiersz nawiązuje do legend arturiańskich, a dokładniej do historii o Elaine z Astolat. Główną bohaterką jest tajemnicza mieszkanka zamku na wyspie Shalott, położonej nieopodal słynnego Camelotu - siedziby króla Artura i jego rycerzy. Z powodu klątwy kobieta nie może opuszczać swojej wieży, a nawet wyglądać przez okno. Świat obserwuje jedynie za pośrednictwem zwierciadła. Całe dnie spędza tkając gobelin. Wszystko zmienia się, gdy pewnego dnia dostrzega w odbiciu jadącego do Camelotu Lancelota - jednego z rycerzy Okrągłego Stołu. Pod wpływem nagłego uczucia Pani z Shalott łamie zakaz i wygląda na zewnątrz. Tym samym przypieczętowuje swój los. Waterhouse zilustrował fragment poematu, w którym kobieta opuszcza zamek i wsiada do łodzi. „Przez bezmiar wód nieujarzmiony - / Jak prorok w transie nawiedzony, / Co z losu godzi się wyrokiem - / Patrzy uparcie szklistym wzrokiem, / Patrzy ku Camelot” (wszystkie fragmenty w przekładzie Anny Bańkowskiej). Namalowana przez Waterhouse’a Pani z Shalott siedzi na gobelinie, który utkała uwięziona w wieży. Jej biała suknia symbolizuje niewinność i czystość. Kobieta wie, że zostało jej mało czasu. Na obrazie Waterhouse’a symbolizują to świece na dziobie łodzi: dwie z nich już zgasły, niedługo zgaśnie także trzecia. W poemacie Tennysona, gdy łódź dociera do Camelotu, Elaine z Astolat już nie żyje. Jej widok zaskakuje i przeraża mieszkańców zamku, zaś w Lancelocie budzi współczucie: „«Śliczne ma lica –  rzekł z zadumą. –  / Dobry Bóg przyjął do Swej chwały / Panią z wyspy Shalott»”.

 

Obraz Waterhouse’a stylistycznie najbardziej zbliżony jest do twórczości Bractwa Prerafaelitów. Jego członkowie często nawiązywali do średniowiecza, a legendy arturiańskie należały do ich ulubionych tematów. Poemat Tennysona doczekał się kilku malarskich interpretacji autorstwa artystów związanych z Bractwem. Waterhouse, o około dwie dekady młodszy od Prerafaelitów, nigdy nie był członkiem stowarzyszenia, ale nawiązywał do jego estetyki. Malując „Panią z Shalott” sięgnął także po doświadczenia impresjonizmu. W tamtym okresie dość często pracował bezpośrednio w plenerze, między innymi w hrabstwach Somerset i Devon. Być może z tamtych okolic pochodzi pejzaż, w którym umieszczona została łódź Pani z Shalott. Modelką była prawdopodobnie żona artysty, Esther Kenworthy Waterhouse - również malarka.

 

Historia Pani z Shalott jest poruszająca na różnych poziomach, nie tylko jako legenda o kobiecie, która poświęca wszystko w imię miłości. Niektórzy zwracają uwagę na motyw emancypacji: bohaterka decyduje się wyrwać spod władzy klątwy i zrealizować własne pragnienia, mimo ceny jaką przyjdzie jej za to zapłacić. Możemy też czytać obraz Waterhouse’a jako wypowiedź na temat sztuki. Pani z Shalott odwraca oczy od sztucznego obrazu w zwierciadle, a więc wybiera bezpośrednią obserwację świata. Podobnie Waterhouse malując w plenerze decydował się na czerpanie wrażeń wprost z natury. Z pewnością artysta był mocno zafascynowany poematem Tennysona, bo stworzył jeszcze dwa obrazy ilustrujące jego fragmenty. Na płótnie z 1894 r. (Leeds Art Gallery) uchwycił moment, gdy kobieta wygląda przez okno. Pęknięte lustro za jej plecami zwiastuje spełnienie klątwy.


Obraz Johna Williama Waterhouse’a „Pani z Shalott patrząca na Lancelota”, fot. Domena publiczna


W 1915 r. namalował z kolei obraz ilustrujący wersy: „«O, jakże zbrzydły mi te cienie!» / Wzdycha pani z Shalott” (Art Gallery of Ontario).


Obraz Johna Williama Waterhouse’a „«O, jakże zbrzydły mi te cienie!» / Wzdycha pani z Shalott”, fot. Domena publiczna


Dzieło z 1888 r. przedstawiające Panią z Shalott w łodzi znajduje się obecnie w kolekcji Tate Britain.

 

Zdjęcie główne: obraz „Pani z Shalott” Johna Williama Waterhouse’a z  kolekcji Tate Britain. Fot. Domena publiczna


 

Aktualnie, 17 listopada w Tate Britain zostanie otwarta wystawa Magdaleny Abakanowicz zatytułowana  „Każda plątanina nici i liny”.




Artykuł powstał w ramach projektu

  

 

Prawa własności intelektualnej? Ja to rozumiem!
Społeczna kampania edukacyjna Legalna Kultura

Projekt zrealizowany przez Fundację Legalna Kultura we współpracy i przy wsparciu finansowym European Union Intellectual Property Office

 



Publikacja powstała w ramach
Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura



Publikacja powstała w ramach
Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura


Jeśli podoba Ci się nasz artykuł, udostępnij go


Do góry!