„Diablo plastyczna i kolorowa” - Łyk sztuki do kawy z Pomarańczarką

CZYTELNIA KULTURALNA

/ Łyk sztuki do kawy

„Diablo plastyczna i kolorowa” - Łyk sztuki do kawy z Pomarańczarką

„Diablo plastyczna i kolorowa” - Łyk sztuki do kawy z Pomarańczarką

14.11.25

W czasie II wojny światowej Polska utraciła co najmniej pół miliona dzieł sztuki. Niektóre zostały zniszczone w wyniku działań wojennych, inne wywiezione, po większości ślad zaginął - wydawałoby się, że na zawsze. Na szczęście nadal, wiele lat po zakończeniu wojny, zdarza się odnaleźć i odzyskać stracone obiekty.

Jednym z takich cudownych powrotów jest historia „Pomarańczarki” Aleksandra Gierymskiego, która po prawie 70 latach (2011 r.) zawisła w Muzeum Narodowym w Warszawie.

 

Obraz Aleksandra Gierymskiego „Żydówka z pomarańczami” przez lata uważany był za jedną z najcenniejszych strat ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie. W jego kolekcji „Pomarańczarka” znajdowała się od lat 20. XX w., wcześniej zaś należała do rodziny Prospera Dziekońskiego, który z kolei dostał ją w prezencie od samego autora. Po wybuchu wojny dzieło - w przeciwieństwie do wielu innych eksponatów - długo unikało grabieży, najwyraźniej niedocenione przez hitlerowców. Ślad obrazu urywa się dopiero w czasie Powstania Warszawskiego, być może krótko po jego zakończeniu.

 

Przez kolejne 66 lat losy „Pomarańczarki” pozostawały nieznane. Wszystko zmieniło się w 2010 r., kiedy nagle pojawiła się w ofercie jednego z niemieckich domów aukcyjnych. Dotychczasowa właścicielka ponoć nie miała pojęcia o pochodzeniu obrazu. Odziedziczyła go po babce, która już w okresie powojennym wyszła za przemysłowca i właściciela kolekcji dzieł sztuki. W 2011 r. dzięki staraniom Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego dzieło Gierymskiego udało się sprowadzić do Polski. Publiczność Muzeum Narodowego w Warszawie nie od razu mogła podziwiać obraz, który był mocno zniszczony. Pozagniatane płótno naklejono na sklejkę, a ubytki nieudolnie podmalowano. Przywrócenie go do pierwotnego stanu zajęło specjalistom 440 dni.

 

Aleksander Gierymski (1950-1901) należy do najwybitniejszych polskich artystów. Przez większość życia mieszkał za granicą: studiował w Monachium, później bywał we Włoszech i Francji. W latach 1879-84 przebywał w Warszawie, choć nigdy nie planował wracać do swojego rodzinnego miasta na tak długo. Trudno było mu odnaleźć się w lokalnym środowisku i mówiąc wprost, klepał biedę. Dla zarobku wykonywał prasowe ilustracje, na których dokumentował życie miasta, często jego najbiedniejszych dzielnic. Podobną tematykę mają jego ówczesne obrazy, będące jednymi z najlepszych przykładów polskiego realizmu.

 

Być może najważniejszym obrazem Gierymskiego z tego okresu jest właśnie „Pomarańczarka” namalowana ok. 1880-81 r. Widzimy na nim starą Żydówkę z dwoma wiklinowymi koszami, zajętą robieniem na drutach. Kobieta nie patrzy jednak na swoją robótkę, kierując swoje zmęczone oczy wprost na widza. W tle widoczny jest zamglony pejzaż miasta. O dziwo, zwykle krytyczny wobec siebie Gierymski był bardzo zadowolony z tego dzieła, w jednym z listów opisał „Pomarańczarkę” następująco: „Diablo plastyczna i kolorowa”.

 

W 1881 r. artysta wykonał autorską replikę obrazu, znaną dziś jako „Żydówka z cytrynami” i znajdującą się w kolekcji Muzeum Śląskiego w Katowicach. Niestety na liście strat wojennych nadal figuruje nieco wcześniejszy, niedokończony wizerunek tej samej kobiety widzianej pod innym kątem - „Żydówka sprzedająca owoce”. Spostrzegawczy widz odnajdzie podobną postać w jeszcze jednym miejscu: na obrazie „Brama na starym mieście” z kolekcji Muzeum Pałac Herbsta (oddziału Muzeum Sztuki w Łodzi).

W zbiorach Muzeum Narodowego znajduje się ponad 60 dzieł Aleksandra Gierymskiego, które można obejrzeć online w ramach projektu Cyfrowe Muzeum Narodowe.

Polecamy uwadze, znajdujące się na stronie MKiDN, Katalog strat wojennych i Dzieł odzyskanych.

14 listopada przypada Międzynarodowy Dzień Zwalczania Nielegalnego Handlu Dobrami Kultury, proklamowany przez UNESCO w 2020 roku.
Celem jest podniesienie świadomości społecznej na temat nielegalnego handlu dobrami kultury, jego wpływu na dziedzictwo kulturowe oraz promowanie działań zapobiegawczych.
Nielegalny handel dobrami kultury jest trzecim najbardziej dochodowym nielegalnym rynkiem na świecie (po handlu narkotykami i bronią).
Szacunkowa wartość: 10–15 miliardów USD rocznie (dane Interpolu i UNESCO).

„Dziedzictwo kulturowe nie jest towarem. Jest pamięcią ludzkości.” – UNESCO


Zdjęcie obrazu "Żydówka z pomarańczami" Aleksandra Gierymskiego, Domena publiczna



Publikacja powstała w ramach
Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura



Publikacja powstała w ramach
Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura




Artykuł powstał w ramach projektu

  

 

Prawa własności intelektualnej? Ja to rozumiem!
Społeczna kampania edukacyjna Legalna Kultura

Projekt zrealizowany przez Fundację Legalna Kultura we współpracy i przy wsparciu finansowym European Union Intellectual Property Office

 



Spodobał Ci się nasz artykuł? Podziel się nim ze znajomymi 👍


Do góry!